poniedziałek, 17 października 2016

Jak zacząć... prototyp

Nie ważne do czego się zabierasz od czegoś musisz zacząć.

Często jest tak że droga schematu - koncepcji do realizacji bywa bardzo oklepana.
Rozwiązania w stylu zrób - powiel to sam nie dają satysfakcji w postaci twórczej pracy.
Kupujemy gotową płytkę, często z kompletem elementów i nasz rola sprowadza się co najwyżej do topienia cyny we właściwych miejscach.

O ile daje to większe prawdopodobieństwo działania układu, mnie takie wyzwanie nie daje satysfakcji.


Montaż przestrzenny

Zawsze w jakimś stopniu fascynował mnie w elektronice montaż przestrzenny.
Właściwie pod wieloma względami jest on gorszy od płytki, choćby z powodu tego że wymiana elementów jest "mocno" utrudniona... Ale wcale to nie musi być prawda. Płytka źle zaprojektowana idzie do pieca.
W takim montażu wszystko może się zmienić na nowo. Słyszałem takie powiedzenie "nie rób dziadostwa - skręć drutem...", zawsze wywołuje to uśmiech na twarzy. Paradoksalnie jednak takie konstrukcje potrafią przetrwać "wieki". To w pewnym sensie jest motywacja do tworzenia. Mogę zacząć kiedy chcę. Nie muszę wcale mieć gotowego projektu.
Żelazna zasada - muszę mieć dobry szkielet. W tym przypadku wykorzystałem radiator.
Kolejny temat który ujawnia się dopiero wtedy gdy już układ powstanie i nie zdajemy sobie z tego sprawy.
Muszę wiedzieć którędy mogę poprowadzić kable, gdzie muszą być krótkie, a którędy musi iść masa.
Taka konstrukcja daje obraz empiryczny tego co nie możesz zobaczyć zanim nie skonstruujesz.


Budujemy zmieniamy nic nie wyrzucamy

Właściwie wykorzystuje złom z którego powstaje coś fajnego.
Po niedawnym remoncie w mieszkaniu, odkryłem bardzo dobre zastosowanie elektrycznych zacisków montażowych. Są naprawdę skuteczne, i łatwo dostępne. Te mniejsze niewiele kosztują i łatwo je zamocować na prototypach.

Wynalazek mojego syna - tektura. W wielu wypadkach wystarcza. Zapewnia wystarczająca izolacje w miejscu gdzie nie ma wilgoci i zbyt dużej temperatury. Bardzo łatwo ją przystosować do wymaganego kształtu, nawiercić dziurki.

Czego nie warto brać z odzysku?
Oporniki dziś są tanie jak "barszcz" - te małej mocy na prawdę nie opłaca się odzyskiwać.
Co do tranzystorów i układów to już różnie bywa. Np czasem kondensatory bywają droższe niż np garść wzmacniaczy operacyjnych....

Druty. Te które kupiłem w sklepie to istny szajs który nie da się lutować. Nie mówiąc o grubości drutu w drucie. Jakie sprawdziły się najlepiej? Te z zasilacza komputerowego. Bywa że nie tak trudno dostać w spadku taką maszynerię z zeszłego wieku.



Nie tylko scalaki

Można iść krok dalej, ale już trochę trzeba się bardziej namęczyć. Próba montażu wersji single supply JHL class A amplifier "na pająka". Zaplecze warsztatowe - skromne, ale to nie jest przeszkoda, że nie dam rady.
W tym wypadku musiałem się postarać o izolacje galwaniczną tranzystorów od radiatora. W przykładzie wyżej sprawa była znacznie prostsza, dlatego że radiator był na poziomie masy.
Mocowanie tranzystorów mocy wymaga podkładki oraz tulejki która izoluje śrubkę. Udało się to pozyskać z tranzystorów kluczujących mocy od zasilaczy. Co do wydajności termicznej radiatora nie mam wątpliwości. Na pewno zastosowanie podkładek spowoduje pogorszenie odprowadzania ciepła tranzystorów do radiatora, co w klasie A jest kluczowe. W ramach próby i testów zamierzam zmniejszyć nieco moc wyjściową przez zmniejszenie prądu. Oryginalne tranzystory albo proponowane zamienniki 2N3055 zastąpione przez BD911. Zastanawia mnie jakie uzyskam rezultaty... możliwe że marne, ale chciałbym to sprawdzić.






Prawie gotowe podłączyć sygnał i testować...

sobota, 8 października 2016

Wzmacniacze klasy A

Starodawne konstrukcje które dziś wracają.
Imponują prostotą i co ciekawe jakością.

Pobieżne przejrzenie konstrukcji JLH  pokazuje że była ona popularna i dziś nawet są gotowe DIVy z tym rozwiązaniem.

Strona z dokładnym opisem http://www.startfetch.com/jlh/panel.html
Dobra kopalnia na temat tego rozwiązania jest zebrana w http://sound-au.com/tcaas/index-1.htm

Wygląd oryginału nieco powala.
Jak dla mnie konstrukcja na pająka jest po prostu super.


http://sound-au.com/tcaas/jlh1969-1.pdf

W ramach modyfikacji często tranzystory 2N3055 wymieniane na KD502, KD503 lub MJ15003
Zamiast  2SA970 i 2SC3421proponowane BC 556B i BD 139

Oryginalny schemat

 

Kolejne konstrukcje które warto przetestować
Jean-Hiraga-Class-A-Amplifier klasy A 30W bipolarny
http://diyaudioprojects.com/Solid/Jean-Hiraga-Le-Monstre/ klasa A 8W z FET (niestety komplementarnym) na wejściu
http://sound-au.com/tcaas/hiraga2.htm klasa A 20W
http://sound-au.com/tcaas/hiraga1.htm  początki


http://www.angelfire.com/sd/paulkemble/sound3b.html

Preamp
http://www.angelfire.com/sd/paulkemble/sound4f.html#jlh

www.tcaas.btinternet.co.uk/jlhesl.htm